20 stycznia 2014

Kto to jest babcia?

Buziak dla babć i dziadków od Oli.
"Babcia to taka kobieta, która nie ma własnych dzieci. Kocha ona małych chłopców i małe dziewczynki, które są dziećmi innych ludzi. Dziadek to też jest babcia, ale jest mężczyzną. Chodzi on z chłopcami na spacery i rozmawiają o wędkowaniu i innych rzeczach.

Babcie nic nie muszą robić tylko przychodzić z wizytą. Babcie są stare, dlatego nie mogą biegać i dużo skakać. Ale mogą zaprowadzić nas na festyn i wtedy muszą mieć dużo pieniędzy, żeby kupić nam bilet na karuzelę i lizaki. Jeżeli babcia z nami spaceruje to się często zatrzymuje, żeby popatrzeć na różne rzeczy, na przykład na ładne liście albo na dżdżownice. Babcia nigdy nie mówi żebyśmy szli szybciej. Babcia nosi okulary i może wyjmować swoje zęby, a potem znowu je wkładać.
Babcia nie musi być bardzo mądra tylko powinna umieć odpowiedzieć na pytanie w rodzaju: dlaczego psy ganiają za kotami albo gdzie robak ma głowę. Kiedy babcia czyta nam książki to niczego nie opuszcza i nie mówi, że tę bajkę już czytaliśmy.
Każdy powinien się postarać, żeby mieć babcię, ponieważ babcie to są jedyni dorośli, którzy mają WOLNY CZAS DLA DZIECI".

To wypracowanie ośmiolatka na temat "Kto to jest babcia" znalezione na Po Pierwsze Ludzie moim zdaniem dogłębnie wyczerpuje temat wagi jaką ma relacja między wnuczkami, a dziadkami. 
Olka oprócz wyrażenia swej miłości słowami "Kocham babę" i "Kocham dziadzię" nie potrafi jeszcze wyartykułować tego jak wielkie znaczenie mają dla niej jej dziadkowie. Ja już potrafię i teraz z perspektywy czasu wiem, ile pięknych dziecięcych wspomnień zawdzięczam właśnie im.

1. Smaki
To dzięki babci poznałam i pokochałam smak drożdżówki z kruszonką, domowych pierogów, kopytek, lanych klusek na mleku i ciasteczek. Do dziś pamiętam jak ze szkoły odbierał mnie dziadek, a potem specjalnie dla mnie smażył pyszne placki ziemniaczane. 

2. Mądrość
Na wszystkich lekcji historii razem wziętych nie dowiedziałam się tyle o wojnie ile właśnie od dziadka i babci. I nie były to "jakieś tam dzieje", to były historie zwykłych i bliskich mi ludzi. Takie rzeczy się zapamiętuje. Dziadek nauczył mnie wbijać gwoździe, a babcia szyć i dziergać na szydełku. W żadnej szkole tego nie uczą, a rodzice do tych spraw zawsze mieli dwie lewe. 

3. Miłość i czas
Słyszałam, że podobno wnuczki kocha się bardziej niż własne dzieci. Nie wiem jak to jest i mam nadzieję, że nie dowiem się przez następne  25 lat. Wydaje mi się jednak, że jest to zupełnie inna miłość. Miłość na, której okazywanie dziadkowie mają więcej czasu niż wiecznie zajęci rodzice. 


Cieszę się, że mogłam mieć tak kochających i mądrych dziadków, a jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, że jutro, mogę znowu pojechać z wizytą i kwiatkiem do swych babć i przypomnieć sobie smak najlepszych domowych pierogów z serem pod słońcem i tą miłość i ciepło od nich bijące. 
Od babć, nie od pierogów oczywiście. ;)

Widząc jak nasi rodzice dbają o naszą córkę jestem przekonana, że lepszych dziadków wymarzyć sobie nie mogła i kiedy będzie już dorosłą kobietą będzie miała tyle samo powodów co ja by podziękować im za piękne wspomnienia z dzieciństwa.

A Wasze, jakie jest najpiękniejsze wspomnienie z dzieciństwa związane z dziadkami?



8 komentarzy:

  1. Słabo pamiętam swoją babcię. Niestety zmarła kiedy byłam malusieńka... ale w głowie mi utkwiła mocno fragmentaryczna sytuacja... szłam z babcią na targ po czereśnie. Pamiętam ich kolor, mocno czerwony w brązowej papierowej torbie. Ten kontrast towarzyszy cały czas, kiedy to wspominam ten moment.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że tak szybko straciłaś babcię. :(

      Usuń
    2. Mnie też. Dlatego ważne jest by moja córcia miała bardzo dobre relacje ze swoją babcią, i oby była ona jak najdłużej z nami. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Achhh moja Babcia była mistrzem przetworów, korali z gazet i bałaganu ;) Niestety nie doczekała Dnia Babci w tym roku i za 2 dni jest Jej pogrzeb:( Serce mi pęka, ale jestem Jej wdzięczna za milion wspaniałych wspomnień

    OdpowiedzUsuń
  3. No naprawde pieknie to pani ujela. Ja pamietam gre w chinczyka z dziadkami , babci zupe rybna , zacierke oraz wielkie kluski z twarogiem zwane " golce" . Pamietam jablka z naszego drzewa szara renete pieczone na fajerkach pieca i zapach u dziadkow w jednym z pokoi gdzie te jablka przez zime przechowywali. Pamietam rownie nauke rozanca oraz pare modlitw ktore dzieki babci sie nauczylam za malego dziecka. Wyjazdy z nimi na wczasy...ach mile wspomienia. Kiedy zmarla napisalam jej list pozegnalny i za to wszystko w imieniu wlasnym i czesci kuzynostwa jej podziekowalam oficjalnie nad trumna i przy wszystkich zeby inni wiedzieli jakim byla dobrym czlowiekiem. Dzis patrzac na mojego syna wiem ze on rowniez ma wiele tak milych i wspanialych wspomien zwiazanych z moja mama , ktordj juz nie ma. To ona nauczyla go chociazby zbierac grzyby oczywiscie jadalnych. A raczej wrecz szukac ich pod ziemia , ich wspolne wakacje i do samego konca moj syn nigdy nie polozyl sie spac , aby nie isc do babci zrobic jej kocurka i ucalowac na dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczna historyjka, dzieci mają piękny, nieco dla nas dorosłych ludzi abstrakcyjny i fantastyczny obraz świata. Interesujące jest poznawanie go bo pokazuje jak często nasze jego postrzeganie w ryzach tego jak powinien wyglądać i co przypominać jest ograniczone. Warto rozmawiać z dziećmi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...